Problem Jak trwale usun dane z no nik

pyt Q

A to sa metody dostepne "cywilom" za "rozsadne pieniadze". Pamietaj, ze sa jeszcze "sluzby" i ich "nieograniczone" budzety.
Dowolnie wysoki budżet nie pomoże w przeskoczeniu ograniczeń wynikających z praw fizyki. Dane nie są przecież zapisywane warstwami. Zgodzę się najwyżej, że po nadpisaniu całego dysku *być może* ostaną się do częściowej fizycznej analizy jakieś pojedyncze sektory, które były kiedyś wykorzystywane a później zaznaczone jako uszkodzone i podmienione na te z puli rezerwowej. Tego akurat nigdy nie sprawdzałem więc teoretyzuję, ale przypuszczam że użycie czegoś w stylu programu MHDD może rozwiązać i ten problem. Marcin Stępnicki pisze:
Tak sie składa że zapominasz zjawisku histerezy magnetycznej,W skrócie sprowadza się do tego że 1 zapisana na miejscu poprzedniego zapisu będzie miała inną wartość namagnesowania gdy poprzednio było tu 0 a inna gdy poprzednio było tu 1 i tak do kilku zapisów wstecz można się pokusić o odczytanie dzięki temu zjawisku.

odp A

Tak sie składa że zapominasz zjawisku histerezy magnetycznej,W skrócie sprowadza się do tego że 1 zapisana na miejscu poprzedniego zapisu będzie miała inną wartość namagnesowania gdy poprzednio było tu 0 a inna gdy poprzednio było tu 1 i tak do kilku zapisów wstecz można się pokusić o odczytanie dzięki temu zjawisku. Michal[K] pisze:
Zjawisk jest pewnie więcej. Na przykład, że prędkość obrotowa talerzy nie jest zawsze dokładnie taka sama, a i pozycja głowicy też ma jakiś rozrzut - dlatego nowe dane nigdy nie zostaną zapisane dokładnie na miejscu starych. Jednak po wielu zapisach nie ma wątpliwości, że nie ma żadnych szans odtworzenia starych danych (nikt przecież nie powiedział, że te "tajne" dane to był pierwszy zapis). Po ilu, to kwestia zależna od technologii - widzisz, że mowa jest nawet o tym, że wystarczy jeden. Można się spodziewać, że te słynne afery "dyskowe" to były proste przypadki i wystarczył jakiś NTFS recover.
artur

odp A

Maseł pisze:
I te prawa fizyki mowia, ze ruchoma glowica musi sie spozycjonowac nad ruchomym dyskiem. Niestety nie daje sie tego zrobic idealnie tak samo dwa razy. I na brzegach tej umownej sciezki zostaje byc moze slad po poprzednim namagnesowaniu. I na tym bazuje Gutmann ("czytanie prądu" z glowicy a nie zer i jedynek z kontrolera) i ci co moga mikroskopem skaningowym "obejrzec" sobie ulozenie domen magnetycznych na powierzchni talerza (to jest ten kosmiczny budzet, ale tak sie robi) Faktycznie niby można to wykorzystać. Ale współczesne dyski zapisują z gęstością coraz bliższą fizycznej granicy. To nie co kiedyś, jak duży dysk miał 80 MB :) Myślę, że w większości przypadków kilkukrotne nadpisanie losowymi, albo może lepiej wyglądającymi na dobre danymi będzie OK.
Cezary GrÄ…dys
A rozumiesz pojecie "fizyczna granica" Bo w tej chwili jej wyznacznikiem jest stwierdzenia: dysk ma kosztowac 500 zlotych. Pewnie za PLN ten dysk mialby lepsze uklady pozycjonujace glowice na talerzu, lepsza jakosc nosnika i dzieki temu pojenosc 2 razy wieksza Tylko, ze nikt by go nie kupil
Podsumowujac. Niektorym wystarczy: - przeniesienie pliku do "kosza" - szybkie formatowanie - jednokrotne nadpisanie - wielokrotne nadpisanie - fizyczne zniszczenie dysku.
Wszystkie odpowiedzi sa poprawne (w granicach kosztow, jakie mozemy poswiecic na odzyskanie tak "zniszczonych" danych).
Pozdro
Maseł

Dodaj odpowied¼

Tytu³:

Mail: (w celu weryfikacji posta)